To piękna i bardzo życiowa historia. Główna bohaterka, Phoebe, dostała od życia mocno w kość: zdrada, rozwód i kompletny, obezwładniający impas. Melduje się w pięknym hotelu, ale wcale nie przyjeżdża na żadne wesele. Ma tam swój własny, bardzo konkretny cel. Los bywa jednak przewrotny.
Na miejscu przypadkowo poznaje Lily, pannę młodą. Zaczyna ratować ją z kolejnych przedślubnych opresji, a każda minuta tej nieplanowanej znajomości powoli zmienia perspektywę Phoebe i jej plan.
Dlaczego warto posłuchać?
Uwielbiam tę historię za to, jak mądrze przypomina, że czasem wystarczy zupełny przypadek i drugi człowiek, żeby znaleźć w sobie siłę na nowy start. Do tego spokojny, kojący głos Filipa Kosiora. Uwielbiam chyba wszystkie audiobooki czytane przez pana Filipa, a tutaj jego interpretacja tworzy gotowy przepis na idealny relaks.
Ode mnie mocne 4/5.
Trochę osobiście
Przyznam Wam się do czegoś: swoje życie przewracałam już kilka razy i zaczynałam od nowa. Rzadko mam w sobie odwagę do zmian, ale zawsze tym ostatecznym, zewnętrznym impulsem był dla mnie drugi człowiek, czyli mąż i dzieci. Czasem po prostu potrzebujemy kogoś, kto pchnie nas w dobrą stronę.
A Wy? Zdarzyło Wam się zaryzykować i coś mocno w życiu zmienić, kiedy rozsądek podpowiadał, żeby zostać przy znanym?
Szukam kolejnych książek w tym klimacie
Macie do polecenia książki z podobnym wątkiem? Takie o życiowych zakrętach i kobietach, które zaczynają od nowa, na przykład dzięki niespodziewanym spotkaniom? Chętnie sięgnę po coś nowego, dajcie znać w komentarzach i podzielcie się swoimi polecajkami!