Końcówka wakacji nad Bałtykiem i rodzinna tajemnica w tle
Informacje o książce
Tytuł: Colette
Autorka: Valérie Perrin (francuska pisarka)
Tłumaczenie: Joanna Prądzyńska
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 576
Witajcie w nowym wpisie z zakładce „Podróże z książkami”. Dziś przedstawiam Wam recenzję książki, której czytanie umilał mi szum Bałtyku.
Co powiecie na taki scenariusz: odbieracie telefon z policji. Okazuje się, że Wasza ciotka zmarła i musicie zidentyfikować ciało. Smutne, ale brzmi jak typowy początek kryminału, prawda? Sęk w tym, że… na pogrzebie tej samej ciotki byliście już trzy lata wcześniej.
Tak właśnie zaczyna się „Colette”, którą zabrałam ze sobą na końcówkę naszych wakacji nad ukochanym Bałtykiem. Bycie mamą i prowadzenie własnej firmy to combo, które rzadko wybacza urlop, więc mój plan był prosty – odciąć głowę od codziennych spraw, wyciszyć telefon i trochę się przewietrzyć. Efekt? Przepadłam bez reszty. Podczas gdy dzieciaki były zajęte arcyważną misją ratowania wyrzuconych na brzeg meduz, ja mogłam bezkarnie delektować się lekturą.
Nadmorski klimat i strony, które same się przewracają
W trzy plażowe dni pochłonęłam prawie 600 stron i szczerze mówiąc, nawet nie wiem, kiedy to zleciało! Do teraz nie mam pojęcia, czy to szum fal tak niesamowicie podkręcał klimat tej historii, czy to książka umilała mi szum morza. Jedno i drugie splotło się w absolutnie urocze, letnie wspomnienie. Jeśli marzy się Wam idealna książka na wakacje nad morzem, to gwarantuję, że właśnie ją znalazłyście.
Od wspomnianego telefonu rusza historia, której fizycznie nie da się odłożyć. Valérie Perrin nowa powieść to prawdziwa perełka, która intryguje i zżera z ciekawości niczym rasowy kryminał. Autorka ma niesamowity dar – mistrzowsko rozsiewa drobne tropy. Niedokończone gesty, urywki wspomnień, nagrania na starych kasetach… wszystko to zostaje poskładane w spójną całość dokładnie wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. Perrin bezbłędnie skacze między przeszłością a teraźniejszością, tworząc niesamowicie wciągającą sieć powiązań. Zresztą zupełnie nie dziwi mnie, że to kolejny bestseller Empiku Valérie Perrin – to po prostu genialnie napisana powieść obyczajowa z zagadką w tle.
Emocje ukryte między wierszami
Szczególnie mocno zapadła mi w serce scena pożegnania na cmentarzu. Ana, córka głównej bohaterki, próbuje ubrać w słowa to, kim właściwie była ta zmarła kobieta. Ktoś, kogo tak bardzo kochała, a kogo tak naprawdę nigdy do końca nie poznała. To jedna z tych chwil, w których musiałam na moment odłożyć książkę na koc, spojrzeć na horyzont i wziąć głęboki oddech.
Gdybym miała podsumować tę książkę krótko: to historia ciepła, mądra i szalenie wciągająca. Zdecydowanie idealna propozycja na ten moment roku i absolutny mus dla miłośniczek dobrych francuskich powieści oraz sag rodzinnych z głęboko skrywanymi sekretami. Mam ogromną nadzieję, że ta recenzja skusi Was, by wyruszyć w podróż z Agnes i spróbować rozwiązać tę tajemnicę.
Koniec lata zapamiętam właśnie z tym tytułem w ręku. Życzę Wam, abyście również trafiały na książki, które tak mocno splotą się z Waszymi wspomnieniami z wyjazdów. Moja jesienna lista lektur wciąż czeka na nowe inspiracje, więc do usłyszenia w kolejnych wpisach!
Najnowsze wpisy

Audiobooki dla dzieci Jacka Dubois: seria „Koty” w drodze do szkoły. Kolejność słuchania i nasza opinia
Jacek Dubois audiobook dla dzieci: seria „Koty“ w drodze do szkoły. Sprawdź, w jakiej kolejności słuchać przygód Stasia i gadającego kota oraz dla jakiego wieku są te książki.

Lena Barbary Wysoczańskiej – czy cierpienie to mur, czy most w relacjach? Moja opinia
Powieść Lena Barbary Wysoczańskiej o tym, czy cierpienie to mur, czy most w relacjach. Moja opinia, ocena 4/5 i dla kogo jest ta książka.

„Genialna przyjaciółka” Elena Ferrante – recenzja książki. Czy warto czytać po serialu?
Czy można zachwycić się książką, znając już fabułę z serialu? Moja recenzja „Genialnej przyjaciółki” Eleny Ferrante i ocena 5/5.

RECENZJA | Mariandela Di Fiore – „Na grzbiecie jednorożca”
Zaczęliśmy czytać książkę „Na grzbiecie jednorożca” autorstwa Mariangeli Di Fiore i muszę Wam się do czegoś przyznać. Kilka razy musiałam na moment odłożyć ją na kolana.

RECENZJA AUDIOBOOKA | Alison Espach „Goście weselni”
Goście weselni” Alison Espach – recenzja audiobooka. Czy na zmianę życia jest kiedykolwiek za późno?

📖✨RECENZJA PRZYKŁADOWA✨📖
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. In blandit, nisi ut malesuada dapibus, ipsum ipsum ultrices turpis, id luctus lectus magna vel neque. Vestibulum suscipit mauris in elit egestas facilisis. Aenean sed…